“100 proc. samowystarczalności energetycznej, aby pomagać ludziom”- Spółdzielnia Socjalna “Sąsiedzi” w Pieniężnie.

Dążymy do 100-procentowej samowystarczalności energetycznej we wszystkich budynkach użyteczności publicznej, aby lepiej pomagać ludziom – podkreśla prezes Spółdzielni Socjalnej „Sąsiedzi” z Pieniężna, Mateusz Sobieszczuk.

Pieniężno to niema trzy tysięczne miasto w  woj. warmińsko-mazurskim, zaraz przy granicy z obwodem królewieckim. To właśnie tam powstała spółdzielnia socjalna „Sąsiedzi”, której prezesem jest Mateusz Sobieszczuk. W transformacji energetycznej dostrzega on ogromną szansę rozwojową. – „Nasza spółdzielnia reprezentuje dwa małe samorządy w powiecie braniewskim – Pieniężno i Lelkowo – z bardzo dużym bezrobociem. Wykorzystując elementy ekonomii społecznej staramy się rozwijać i aktywować region” – mówi.

person using MacBook Pro

„Sąsiedzi” mają zatwierdzony wniosek na sfinansowanie instalacji fotowoltaicznych produkujących ponad 1MW energii na budynkach mieszkalnych, którymi zarządza gmina. Ubiega się także o środki, dzięki którym samorząd osiągnie całkowitą samowystarczalność w kwestii energii elektrycznej w budynkach publicznych. – Na wszystkich budynkach gminnych już jako element spółdzielni energetycznej powstaną instalacje fotowoltaiczne. Czyli będzie bezpłatny prąd i samodzielność energetyczna dla wszystkich budynków mieszkalnych, gminnych lub budynków, którymi zarządza spółdzielnia – podkreśla Sobieszczuk.

fot. spółdzielnia socjalna „Sąsiedzi”

Założenie jest takie, że jeżeli jako spółdzielnia energetyczna ponosimy koszty, mamy mieszkania, którymi zarządzamy w imieniu samorządu, a są to budynki komunalne, to liczniki są również spółdzielni energetycznej, a więc ludzie mogą mieć swoją darmową energię elektryczną – dodaje. Według prezesa okres zwrotu inwestycji bez dofinansowania wyniesie siedem lat, choć przy wsparciu zewnętrznym może się skrócić nawet do dwóch. – Natomiast dążymy do tego, żeby mieszkańcy budynków komunalnych mieli jak najtańszą energię, bo to jest wpisane w naszą podstawową działalność socjalną, więc pewnie potrwa to trochę dłużej – podkreśla.

Za największą komplikację przy powoływaniu spółdzielni Sobieszczuk uznał zmienność przepisów. – Powstaliśmy w okresie przejściowym, przed nowelizacją ustawy odnawialnych źródeł energii. Mieliśmy podpisać umowę w sierpniu. W międzyczasie weszła nowelizacja ustawy, ostatniego dnia terminu na podpisanie z nami umowy przekierowano nas do dostawcy energii elektrycznej. I musieliśmy zacząć wszystko od nowa. Biegnie trzeci miesiąc, a my nie mamy umowy – mówi.

fot. spółdzielnia socjalna „Sąsiedzi”

Plany spółdzielni sięgają dużo dalej. Po instalacji fotowoltaicznej ma przyjść kolej na modernizację systemu ogrzewania i wykorzystanie w nim pomp ciepła. – W kwestiach energetyki jesteśmy na początku drogi. Oczywiście będziemy działać w oparciu o te same założenia, co dotychczas w spółdzielni socjalnej, ale już dziś wiemy, że będzie to tańsze dla mieszkańców. To najbardziej właściwy kierunek – podkreśla.

Czy spółdzielnia socjalna może również zajmować się energetyką? Dowiedz się więcej na ten temat podczas nadchodzącego webinaru 18 marca 2024 godz. 14.00! Tomasz Marzec, ekspert w dziedzinie prawa spółdzielczego, oraz Mateusz Sobieszczuk, prezes Spółdzielnia Socjalna Sąsiedzi w Pieniężnie, podzielą się swoimi doświadczeniami i wiedzą na temat tego procesu. Zarejestruj się już dziś, korzystając z FORMULARZA REJESTRACYJNEGO i dołącz do dyskusji o potencjale spółdzielni socjalnych w dziedzinie energetyki!